Hej czy jest tu może ktoś kto zna się na zdrowym odżywianiu, diecie i w ogóle? Jeśli tak to prosze przeczytajcie ten wpis.. może będziecie wiedzieli co robie nie tak
A wiec.. Jak to jest że w ostatnie dni, mimo że jem ok. 1400kcal dziennie, to dosłownie przytyłam pół kilo. Jak to jest możliwe? To nie były posiłki niezdrowe, wręcz przeciwnie, robilam je ze zdrowych przepisów. Zero słodyczy, Fast foodów czy słodkich napoji. No i ćwiczyłam 1h dziennie. A mimo to jest ZERO efektów.
I odrazu zaznaczę że to nie tak że ja jestem na diecie dopiero kilka dni, ja jestem na niej już naprawde dlugo. Czasem uda mi się coś schudnac, ale dosłownie tylko wtedy gdy nic prawie nie jem np jakiś jeden owoc na dzień. Ale wiadomo potem i tak to się zwróci.
No i probuje już któryś raz zrobić to normalnie pilnując godzin jedzenia, kaloryczności, wody, ćwiczeń.. I nic nie działa.
To bardzo zniechęcające bo mecze się z tym już bardzo długo i nie wiem co robie nie tak...
Jeśli chodzi o moje wyniki to mam niedoczynność tarczycy i wiem że to może sprawiac ze trochę trudniej schudnac ale bez przesady że tak nic nie idzie.. a tak poza tym to wyniki mam wmiare okej.
Kiedyś miałam spory niedobór żelaza (anemia) i spory niedobór witaminy D, ale już długo biorę na to różne tabletki i wszystko jest już praktycznie w normie.